DNI FOTOGRAFII 2026

Dzień 1

Rozpoczęliśmy jubileuszowe 40. Dni Fotografii. Pierwszy dzień przyniósł powrót konkursu „Zestaw” oraz otwarcie wystawy „Łemkowyna”, która zabrała publiczność w sentymentalną podróż do mijającego świata.

Po kilku latach przerwy do programu Dni Fotografii powrócił konkurs „Zestaw” – przez dekady jeden z najważniejszych punktów wydarzenia, który wielokrotnie otwierał kolejne jego edycje.

– 40. Dni Fotografii, to fakt. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata pomagali tworzyć to wydarzenie – mówił Andrzej Protasiuk, pomysłodawca i organizator Dni Fotografii.

– Trudno w kilku zdaniach opisać, co się działo podczas tych 40 lat, ale muszę powiedzieć, że było pięknie, inspirująco, edukacyjnie. Do dnia dzisiejszego są przyjaźnie, które wciąż trwają – wspominała Bożena Kuźma, dyrektor Świdnickiego Ośrodka Kultury.

W tegorocznej odsłonie konkursu swoje fotograficzne zestawy nadesłali 202 autorzy. Pierwszą nagrodę za zestaw „Ku światłu” otrzymał Ryszard Domański z Białej Podlaskiej. Dwie równorzędne drugie nagrody przyznano Waldemarowi Grzelakowi z Jeleniej Góry za „Wieś sentymentalną” oraz Grzegorzowi Lewandowskiemu z Sopotu za „Jestem echem w geometrii snu”. Wyróżnienia otrzymali Marcin Giba za „Last winter”, Agata Rząsowska-Grabicka za „Memento floris” oraz Urszula Sobieszek za „Za woalem”.

Jak podkreślał juror Piotr Tomczyk, o wyborze nagrodzonych prac zdecydowała m.in. konsekwencja w realizacji i spójność całego zestawu.

Wieczór zwieńczyło otwarcie wyjątkowej wystawy „Łemkowyna” w Galerii Fotografii. Ceniony fotograf i dokumentalista Zbigniew Podsiadło zabrał publiczność do świata Łemków – ludzi, tradycji, miejsc Beskidu Niskiego, które dokumentował od końca ubiegłego wieku po 2020 rok.

– Te ubiory, te domy, te miejsca – to jest historia. Dziś 95 procent tych zdjęć już bym nie zrobił, bo ten świat wygląda zupełnie inaczej – stwierdził Zbigniew Podsiadło.

Dzień 2

Fotografia opowiadana przez artystów z Polski i Czech, wspomnienia twórców związanych z historią świdnickiego wydarzenia oraz nowe wystawy wypełniły miasto sztuką obrazu. To był intensywny i bogaty półmetek 40. Dni Fotografii.

Jubileusz i fotografie na ekranie połączyły prezentacje multimedialne sześciu twórców. Publiczność poznała ich indywidualne spojrzenie na fotografię, poruszane tematy oraz wykorzystywane techniki. Tomasz Sobczak zaprezentował kolorowe cykle swoich prac, których finałem był happening „darcie sztuki”. Fragmenty rozerwanych i opieczętowanych dzieł zabrała ze sobą publiczność.

Wyjątkowym spotkaniem była prezentacja prof. Janusza Marii Tylmana, który przywiózł do Świdnicy dwa archiwalne wywiady z polskimi fotografami – Anną Bohdziewicz i Jerzym Lewczyńskim. – Anna Bohdziewicz prezentowała się w Świdnicy w trudnym czasie. Tuż po stanie wojennym pokazaliśmy jej „Fotodziennik”. Jerzy Lewczyński wielokrotnie gościł na Dniach Fotografii i był jurorem w konkursie prezentacji Towarzystw Fotograficznych – wspominał Andrzej Protasiuk, pomysłodawca i organizator wydarzenia.

W drugim bloku zaprezentowali się Jacenty Dędek, Karel Ševčík, Waldemar Grzelak oraz Ireneusz Kaźmierczak. Ich prace pokazały różne oblicza fotografii – od poetyckiego aktu, przez symbolizm i piktorializm, po dokumentalny zapis rzeczywistości.

Sobota była także dniem otwarcia pięciu wystaw fotograficznych. Wieża Ratuszowa została wypełniona sztuką fotografii. Jedną z najważniejszych ekspozycji są „Nieznane fotografie z I wojny światowej” Tadeusza Cypriana (1898–1979), przygotowane przez Roberta Adre i dr Monikę Piotrowską.

– Wystawa dotyczy Armii Polskiej gen. Józefa Hallera. Prezentuje prace wielkiego fotografa i prawnika Tadeusza Cypriana – mówił Robert Adre. – Są to zdjęcia reportażowe, bardzo żywe, ale jednocześnie o wyrazie propagandowym. Wszyscy mieli poczucie, że może wojna się kończy, może rodzi się Polska. To widać na zdjęciach – zauważyła dr Monika Piotrowska.

Na kolejnych piętrach Wieży Ratuszowej można oglądać wystawy „75 Medali Polaków na 75-lecie FIAP”, „Tarnów” oraz fotografie Jacka Ślusarczyka. W Klubie Bolko otwarto natomiast pokonkursową wystawę „Świdnica i Świdniczanie 2026”. Swoje prace prezentuje tam 13 autorów. Grand Prix otrzymał Mariusz Kot, a wśród wyróżnionych znaleźli się Krzysztof Marszałek (także laureat miesiąca sierpnia) oraz Marcel Maciołek.

Dziękujemy też bardzo serdecznie Lokalnej Organizacji Turystycznej Księstwo Świdnicko-Jaworskie za gościnność i wsparcie w organizacji wystaw w Wieży – jesteśmy niezwykle wdzięczni za tę współpracę Panu Prezesowi Jackowi Piekunko i wszystkim pracownikom.

Całemu dniu towarzyszył 35. Fotomaraton Świdnicki, w którym udział wzięło 33 śmiałków. Efekty ich 12-godzinnej pracy poznamy dzisiaj w samo południe. To będą ostatnie chwile tegorocznego świdnickiego święta fotografii.

Dzień 3

„Niech żyje fotografia, niech żyją fotograficy!” – tymi słowami Andrzej Protasiuk zakończył finał 35. Fotomaratonu Świdnickiego. Konkurs zwieńczył jubileuszowe 40. Dni Fotografii w Świdnicy.

Za nami trzy dni pełne wystaw, spotkań i fotograficznych emocji. W Galerii Fotografii poznaliśmy laureatów tegorocznego konkursu, a na świdnickim Rynku otworzyliśmy plenerową wystawę z pracami uczestników. Na werdykt jury trzeba było poczekać – obrady trwały do ostatniej chwili.

Pierwszej nagrody nie przyznano, a równorzędnymi laureatami drugiego miejsca zostali Piotr Orłowski i Paweł Romanowski.

– Idea Fotomaratonu jest bardzo trudna, bardzo ciężka. Ta presja czasu, presja tematu, który trzeba zrealizować, a którego nie zna się jednak wcześniej, jest bardzo silna […] Podziwiam Państwa sprawność – mówił jeden z jurorów Arkadiusz Ławrywianiec.

Piotr Orłowski z Lubachowa zdobył uznanie jury dzięki konsekwentnemu wykorzystaniu papierowego samolotu w całym zestawie zdjęć. – Wpadliśmy na pomysł, że można go po prostu wykorzystać do każdego zdjęcia. To było dla nas takie wyzwanie – opowiadał laureat.

Paweł Romanowski z Wałbrzycha, dla którego był to pierwszy Fotomaraton Świdnicki, przyznał, że nagroda była dużym zaskoczeniem. Artysta, który zajmuje się także malarstwem i muzyką, mówił: – Nie zmieniałem konwencji tego, co robię codziennie. Zrobiłem po prostu zdjęcia w temacie, które dostałem.

Wyróżnienia finansowe otrzymali Aleksander Bąba, Krzysztof Bąk, 14-letni Ignacy Buczma oraz Witold Jankowski. Dla Ignacego Buczmy był to kolejny udział w konkursie – po raz pierwszy wystartował w Fotomaratonie, mając 9 lat.

Wicedyrektor Świdnickiego Ośrodka Kultury Halina Szymańska podkreślała, że Fotomaraton od lat jest nie tylko sprawdzianem fotograficznych umiejętności, ale także okazją do spotkań i budowania przyjaźni.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom 35. Fotomaratonu Świdnickiego za zaangażowanie, kreatywność i pokazanie własnego spojrzenia na fotografię. Dziękujemy także jurorom, partnerom oraz wszystkim osobom, które współtworzyły jubileuszową edycję Dni Fotografii.

– Niech trwa fotografia non stop i jeden dzień dłużej! – podsumował Andrzej Protasiuk, organizator i pomysłodawca świdnickiego święta fotografii.